| strona główna | intencje AM na 2000 |
| WYJAŚNIENIE PAPIESKICH INTENCJI AM | |
| NA GRUDZIEŃ 1999 | |
|
Ogólna na grudzień:
Aby w Jubileuszowym roku 2000 z nową mocą rozbrzmiewało ewangeliczne orędzie: Narodził się nam Zbawiciel, którym jest Chrystus Pan
Kończy się wieloletni okres przygotowań do Jubileuszu Zbawienia. Z końcem grudnia zaczynają się uroczystości zaplanowane na cały Rok Święty. Skupiają one uwagę wierzących na Chrystusie. Jego przyjście stało się miarą czasu. Zapoczątkował nim nową historię ludzkości, ponieważ zbawił każdego człowieka. Od przyjścia Boga w ciele owoce zbawienia w nieodgadniony sposób obejmują całą historię. W Bogu-Człowieku wieczność wkroczyła w nasz czas. W przeciwieństwie do Ewangelistów Mateusza i Łukasza, którzy skupiają się na okolicznościach narodzin Syna Bożego, Jan kieruje uwagę na tajemnicę Jego boskiego trwania. Rozpoczyna on Ewangelię od słów: Na początku było Słowo. Wyrażenie na początku oznacza początek absolutny, początek bez początku - wieczność. Nawiązuje ono do pierwszego zdania Biblii, które opowiada o stworzeniu: Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. W relacji o stworzeniu chodzi jednak o początek czasu, podczas gdy Jan, mówiąc o Słowie, ukazuje wieczność Boga. Słowo Boga posiada istnienie odwieczne. Zdanie: Na początku było Słowo wynika ze świadectwa samego Jezusa: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Zanim Abraham stał się, Ja jestem. Abraham zaistniał jak każde stworzenie, podczas gdy Jezus JEST, czyli ma - właściwą Bogu - pełnię życia. Wyrażeniem JA JESTEM Jezus przypisuje sobie Imię, które Bóg objawił Mojżeszowi. Imię to wyraża zbawiającą obecność Boga, który działa na korzyść swego ludu, a zarazem Jego nieprzeniknioną głębię. Jezus przyjął to Imię i wielokrotnie je powtórzył, ukazując, że w Jego Osobie wieczność włączyła się w czas. Pomimo że przyjął warunki ludzkiej natury, jest świadom swojego boskiego bytu, który nadaje szczególną wartość całej Jego działalności. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą. Słowa i czyny Jezusa mają wartość jedyną i ostateczną i oddziaływać będą na ludzi do końca czasów.
Aby księża diecezjalni odpowiadali na wciąż aktualny apel Fidei Donum, wzywający do pracy misyjnej
Fidei Donum (Dar Wiary) to pierwsze słowa encykliki, w której Pius XII zachęcał biskupów, aby wielkodusznie delegowali kapłanów diecezjalnych do posługi młodym społeczeństwom i Kościołowi Afryki, uwolnionej z kolonialnej przeszłości. W tamtych bowiem latach ciężar pracy misyjnej spoczywał głównie na kapłanach zakonnych. Dwadzieścia kilka lat później, podczas Światowego Dnia Misji w roku 1982, Jan Paweł II uznał nieprzemijającą aktualność tego dokumentu, który ukazał posługę kapłańską w perspektywie Kościoła powszechnego. Wcześniej dokumenty Soboru Watykańskiego II podkreśliły fakt, że na mocy sakramentu kapłaństwa każdy święcony - jako współpracownik biskupa - dzieli troskę o los misyjnej działalności Kościoła, którą Chrystus obarczył Apostołów. Formacja w seminariach powinna odzwierciedlać tę cechę uniwersalną i kształtować szerokie serce oraz mentalność misjonarską, która zdolna byłaby przekraczać granice administracyjne diecezji, aby spieszyć z pomocą lokalnym Kościołom, którym wciąż brakuje gotowych pracowników w "winnicy Pańskiej". Wszystko to wymaga jednak nie tylko dojrzałego powołania, ale także cennej i rzadkiej zdolności, która umożliwia opuszczenie ojczyzny, własnego kręgu kulturowego i rodziny, by się włączyć w inną kulturę z całym szacunkiem oraz intelektualnym zaangażowaniem.
ks. Ryszard Machnik SJ | |