Trwały owoc

26 czerwca, 2012
s. Małgorzata Demenga SCJ

Orędownik trędowatych

Ojciec Jan Beyzym wyjechał na Madagaskar w 1898 r. i pracował tam 14 lat wśród chorych na trąd. Od początku swego pobytu w tym miejscu myślał o budowie szpitala. Wszystkie zamiary i plany oddawał i polecał Niepokalanej Matce. Apelował do rodaków w Ojczyźnie i do Polonii na wszystkich kontynentach o pomoc.

Do realizacji swych zamierzeń wybrał Maranę, miejscowość blisko archidiecezjalnego miasta Fianarantsoa. Teren, przed laty zakupiony dla schroniska, obejmował rozległy obszar około 44 ha. Małe leprozorium ulokowano w środku posiadłości. Ojciec Beyzym zbudował szpital i kaplicę, w której w głównym ołtarzu był obraz Matki Boskiej Częstochowskiej przywieziony z Polski. Misjonarz zamieszkał na okres budowy w piętrowym budynku, niedaleko starego schroniska. Budynek ten, nazwany „Domkiem Ojca Beyzyma”, zachował się do dziś jako muzeum. Kto chociaż odrobinę zna się na budownictwie i na sprawach gospodarskich, rozumie, co to jest odpowiedzialność za wszystkich i wszystko, ten wie, ile to wymaga pracy, wysiłku, starań, troski, poświęcenia często ponad miarę ludzkich możliwości. W 1911 r. pierwsze siostry Świętego Józefa z Cluny przybyły do Marany na zaproszenie Ojca Beyzyma, żeby opiekować się trędowatymi; pracują tam do dzisiaj. W tym samym roku zakończono wszystkie prace. Ks. bp De Saune poświęcił szpitalny kościół Matki Boskiej Częstochowskiej oraz leprozorium pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny.

 

Siostry w Maranie

Ojciec Beyzym został ogłoszony błogosławionym przez papieża Jana Pawła II 18 VIII 2002 r. w Krakowie. Odtąd na modlitwę do kaplicy w Maranie nieustannie przychodzą pielgrzymi. Tam, przy relikwiarzu Ojca Jana, proszą Boga o łaski, dziękują za już otrzymane. Życie modlitwy staje się bardziej intensywne. Do dzisiaj kapelanem szpitalnym zawsze jest jakiś ojciec jezuita. W soboty i niedziele klerycy pomagają w przygotowaniu liturgii. Co roku diecezja Fianarantsoa pielgrzymuje do Marany. Niektórzy przychodzą odwiedzić to miejsce i poznać jego historię, inni odprawiają tu indywidualne rekolekcje.

2 października 2012 r. mija 100 lat od śmierci Ojca Jana Beyzyma, który przed śmiercią w obecności siostry Anny-Marii powiedział: Odchodzę, ale moje serce zostanie z wami.

17 września 2011 r. świętowałyśmy 100 lat obecności naszego Zgromadzenia w Maranie-Fianarantsoa. Obecnie w Maranie pracuje siedem sióstr. Odwiedzają one okoliczne wsie, wyszukując pacjentów, nadal skrzętnie ukrywanych, i prowadzą ich do szpitala w Maranie. Pielęgnują chorych nie tylko fizycznie, ale też duchowo, bo wielu z nich nigdy nie słyszało o Bogu. Siostry katechizują i przygotowują do sakramentów świętych: chrztu, Pierwszej Komunii, bierzmowania. Dają także możliwość edukacji i szkolenia zdrowotnego i zawodowego dla członków rodziny chorego, a ich samych wspomagają w staraniu bycia użytecznymi mimo niesprawności. Celem pracy sióstr jest to, żeby pacjenci mieli poczucie godności osobistej i doceniali wartość życia (np. przed świętami rozdają paczki dla każdego: ubrania, cukierki, różne rzeczy potrzebne w życiu codziennym). Co roku chorzy mają trzydniowe rekolekcje prowadzone przez księdza.

 

Już nie bez nadziei

Obecnie na Madagaskarze jest inaczej niż za czasów Ojca Beyzyma. Przede wszystkim zniknęły wszelkie bariery. Wiadomo już, że choroba Hansena (czyli trąd) jest uleczalna. Wiele jednak zależy od stadium choroby i odmiany trądu. Ubytki części ciała, guzy-narośla, deformacja skóry pozostają do końca życia. Trędowaci, nazywani „chorymi na chorobę skórną”, są traktowani jak każdy inny obywatel. Materialne warunki są o wiele lepsze. Szpital w Maranie został zmodernizowany przez stowarzyszenie Raoula Follereau oraz dzięki polskim stowarzyszeniom i różnym darom międzynarodowym. Nowe metody sprawiły, że leczenie nie jest skomplikowane. W zasadzie chodzi o oczyszczenie rany, dezynfekcję i nałożenie leku. Cztery gatunki lekarstw (pomady i maści) są zupełnie lub prawie zupełnie skuteczne. Oprócz trądu zdarzają się różnego rodzaju egzemy, świerzby, łuszczyce, alergie skórne, tropikalne grzybki niezliczonych odmian, parchy.

 

Marana dzisiaj

Dzisiaj jest w Maranie około 110 chorych. Od kilku lat operacje mogą być na miejscu. Pacjenci nie spędzają całego życia w szpitalu. Uzdrowieni mogą wrócić spokojnie do domów rodzinnych. Natomiast ci, którzy nie mają rodzin lub są odrzuceni przez swoją społeczność, zostają w Maranie. Dla nich i ich rodzin zostały zbudowane domki, gdzie mogą mieszkać do końca życia. Niektóre ze zdrowych dzieciaków mają możliwość pójścia do szkół prowadzonych przez nasze zgromadzenie niedaleko od Marany. Dzieci są prowadzone rano i zbierane po południu przez kierowcę, który był chory na trąd, wyzdrowiał i otrzymał prawo jazdy.  Mimo swojej choroby pacjenci są otwarci na innych. Wielu z nich nie umie czytać, ale ładnie śpiewa; szybko uczą się na pamięć. Z okazji świąt pacjenci w lepszym stanie zdrowia przygotowują tańce, piosenki, przestawienia różnego rodzaju. Dynamiczne życie wspólne jest widoczne na każdym kroku.

Na Madagaskarze jest jeszcze wielu chorych na trąd. Nie wszyscy są objęci zorganizowaną pomocą. Pewna część ukrywa się w wioskach, w buszu, obawiając się separacji od rodziny. Inni pozostają w swoich domach, ponieważ brakuje miejsca w szpitalach i schroniskach. Od kilkudziesięciu lat dąży się do zakładania oddzielnych wiosek dla trędowatych. Obecnie każda diecezja Kościoła katolickiego ma taką wioskę. Są to ośrodki, gdzie żyją trędowaci z rodziną oraz chorzy, którzy nie mają rodziny. Jeżeli ojciec rodziny lub matka jest chora na trąd, wszyscy przenoszą się do wioski, chociaż dzieci są zdrowe. Są rodziny, w których rodzice są zdrowi, a któreś z dzieci jest trędowate. Wszyscy przenoszą się na czas leczenia. Rodzina – rodzice i dzieci – dostaje oddzielny domek. Wioska staje się jednostką administracyjną notowaną w urzędach terenowych. Mieszkańcy wybierają Chefa de village, który decyduje o wielu sprawach, kieruje pracami… Przede wszystkim w każdej wiosce jest stała opieka duchowa.

Dzięki Ojcu Janowi Beyzymowi Marana jest i działa do dziś. Można powiedzieć, że prawie wszystko idzie dobrze, pomimo problemów politycznych i ekonomicznych. Wierzymy, że bł. Jan Beyzym z Matką Boską Częstochowską czuwają nad wszystkimi mieszkańcami tego miejsca.

Jeśli zgodnie prosić będą – 6 IX 2026

Jeśli zgodnie prosić będą – 6 IX 2026

23. Niedziela zwykła;
Ewangelia według św. Mateusza 18, 15-20

Pan Jezus zaprasza swoich uczniów do prawidłowego zachowania wobec brata w wierze, który zgrzeszy przeciw drugiemu bratu. Jezus zachęca, by pójść do niego i upomnieć go w cztery oczy.

Modlitwa i Służba – wrzesień 2026 (157)

Modlitwa i Służba – wrzesień 2026 (157)

Oddajemy w Wasze ręce wrześniowy numer „Modlitwy i Służby”, który w sposób szczególny zaprasza nas do odkrywania głębi Kościoła oraz piękna Bożego Serca działającego w historii i codzienności.

Aby wszyscy mieli żywność

Aby wszyscy mieli żywność

Panie stworzenia,
dałeś nam żyzną ziemię, a wraz z nią chleb powszedni,
jako znak swojej miłości i opatrzności.

Informacja dla Animatorów Apostolstwa Modlitwy

Informacja dla Animatorów Apostolstwa Modlitwy

Spotkanie formacyjne odbędzie się w dniach: od 25 do 28 września 2025 roku w Częstochowie, w Centrum Duchowości Księży Jezuitów pw. św. Ignacego Loyoli, przy ul. św. Kingi 74/84.

O wartość sportu

O wartość sportu

Panie życia,
dziękujemy Ci za dar sportu,
za tych, którzy chwalą Boga poprzez ćwiczenia fizyczne,
za przyjaźnie zawarte na boisku
i radość z gry w drużynie.

Kościół narzędziem jedności

Kościół narzędziem jedności

Sobór Watykański II – którego dokumentom poświęcamy nasze katechezy – pragnąc opisać Kościół, zadbał przede wszystkim o wyjaśnienie, skąd czerpie on swój początek. Aby to uczynić, w Konstytucji dogmatycznej Lumen gentium, zatwierdzonej 21 listopada 1964 roku, posłużył się terminem „misterium”, zaczerpniętym z Listów św. Pawła.

Polskie pieśni o Najświętszym Sercu Jezusa

Polskie pieśni o Najświętszym Sercu Jezusa

Kult Najświętszego Serca Jezusa rozwinął się w Polsce szerzej i głębiej w wieku XVII, szczególnie dzięki jezuickim teologom i kaznodziejom, którzy czuli się duchowymi spadkobiercami św. Klaudiusza de la Colombière SJ, apostoła kultu Serca Jezusowego.

Nowy Dyrektor Apostolstwa Modlitwy w Polsce

Nowy Dyrektor Apostolstwa Modlitwy w Polsce

Drodzy Członkowie i Sympatycy Papieskiej Światowej Sieci Modlitwy (Apostolstwa Modlitwy), z radością przekazujemy wiadomość, że podczas 405. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski, które obradowało w Łomży w dniach 8-10 czerwca 2026 roku, biskupi zatwierdzili o. Mariusza Balceraka SJ na stanowisko Dyrektora Krajowego Fundacji Światowej Sieci Modlitwy Papieża (Apostolstwa Modlitwy) w Polsce na pierwszą trzyletnią kadencję.

O ewangelizację w miastach

O ewangelizację w miastach

Panie Jezu, Dobry Pasterzu,
chodzisz po naszych ulicach i placach,
wchodzisz do wysokich budynków i skromnych dzielnic,

Leon XIV w Hiszpanii

Leon XIV w Hiszpanii

Od 6 do 12 czerwca 2026 roku Papież przebywał w Hiszpanii, gdzie odwiedził Madryt, Barcelonę oraz Wyspy Kanaryjskie, poświęcił wieżę na Bazylice Gaudiego, wygłosił przemowę w parlamencie.