Aresztowanie Jezusa

29 marca, 2015
Jan Gać

Skąd u Jana Ewangelisty wzięła się wzmianka o obecności Rzymian podczas aresztowania Jezusa? To pytanie dręczy mnie zawsze, kiedy tylko wczytuję się w Janową wersję Pasji: Judasz otrzymawszy kohortę oraz strażników od arcykapłanów i faryzeuszów, przybył tam z latarniami, pochodniami i bronią (J 18, 3).

I dalej: Wówczas kohorta oraz trybun razem ze strażnikami żydowskimi pojmali Jezusa, związali Go i zaprowadzili najpierw do Annasza (J 18, 12). W Ogrodzie Oliwnym Rzymian nie mogło być! Sprawa Jezusa była wewnętrzną sprawą Żydów, ściślej – sprawą najwyższych władz żydowskich, a więc arcykapłana i jego otoczenia, tudzież faryzeuszów, bo to stronnictwo zionęło największą, wprost ostentacyjną nienawiścią do Nauczyciela z Nazaretu. Cóż z tym mogli mieć wspólnego Rzymianie, którzy może nawet nie słyszeli o Jezusie?

W latach trzydziestych I wieku, a więc wtedy, kiedy to się działo, współpraca Żydów z Rzymianami układała się bardzo źle, tym bardziej, kiedy namiestnikiem był Piłat, który żywił nieukrywaną awersję do powierzonego jego rządom krnąbrnego ludu. Obie strony ledwie się tolerowały. Warto wsłuchać się w tym kontekście w głos Józefa Flawiusza, który jako naoczny świadek tamtych czasów świetnym piórem kreśli polityczną atmosferę epoki. Przy Sanhedrynie nie było żadnych Rzymian, bo być nie mogło. Od 6 roku n.e., kiedy Judea została wyłączona spod jurysdykcji władców żydowskich i oddana pod bezpośredni zarząd rzymskich urzędników, kraina ta została pozbawiona żydowskiego wojska; to znajdowało się w gestii Rzymian okupujących Palestynę. Żydom pozwolono na utrzymywanie wewnętrznych oddziałów porządkowych, formacji w rodzaju milicji miejskiej, która odpowiedzialna była za porządek w obrębie świątyni, dokąd oficjalnie nie mieli wstępu poganie, a więc i Rzymianie.

Aresztowanie Jezusa odbyło się nocą, po cichu, w taki sposób, by nikt poza wąską grupą zainteresowanych nie mógł się o tym dowiedzieć z obawy przed rozruchami, do jakich mogłoby dojść. Niektórzy bowiem uważali Jezusa za proroka i mogli czynnie wystąpić w Jego obronie. A miasto było przepełnione tłumami pątników, którzy do Jerozolimy przybywali z najodleglejszych zakątków imperium na obchody największego dorocznego święta żydowskiego, Paschy. Nie wydaje się, by arcykapłani planowali aresztowanie Jezusa przed świętami. Ale nadarzyła się okazja, która mogła się już nie powtórzyć. W samą porę, na kilka dni przed Paschą, zjawił się z ofertą u arcykapłanów jeden z Jezusowych uczniów, Judasz: Poszedł więc i umówił się z arcykapłanami i dowódcami straży, jak Go im wydać. Ucieszyli się i ułożyli się z nim, że dadzą mu pieniądze (Łk 22, 4-5). Z takiej sposobności nie sposób było nie skorzystać, nawet przed świętami paschalnymi, tym bardziej że do Jerozolimy zjechał z Cezarei Nadmorskiej sam prokurator, Poncjusz Piłat, by osobiście dopilnować porządku w mieście, pozałatwiać zaległe sprawy i zasiąść do sprawowania sądów. Mógł również w sprawie Jezusa wypowiedzieć się po myśli Żydów.

Istotnie, była to wyjątkowa okazja. Judasz, który znał osobiście Jezusa, gwarantował, że rozpozna Go nawet w ciemnościach nocy i nie pozwoli, by przez pomyłkę aresztowano kogoś innego. W takich okolicznościach Żydom nie był potrzebny rzymski trybun z kohortą, w zupełności wystarczyła im ich własna straż świątynna. Tym bardziej, że Judasz działał doraźnie, bez wcześniejszego przygotowania. Pieniądze w wysokości trzydziestu srebrników, czyli trzydziestu srebrnych sykli pobrał już wcześniej i tylko szukał sposobności, żeby im Go wydać poza plecami tłumu (Łk 22, 6). Tak więc arcykapłani zaalarmowani przez Judasza, że właśnie nadarzyła się oczekiwana sposobność, bo Galilejczyk miał spędzić noc w grocie u stóp Góry Oliwnej, zaraz przydzielili zdrajcy oddział straży świątynnej. Oddział mógł być nawet liczny z uwagi na niebezpieczeństwo oporu, jaki mogli stawiać towarzysze Jezusa – przecież było ich kilkunastu. Zapewne Judasz ostudził ich obawy jako zbędne, znał bowiem pacyfistyczne, by nie powiedzieć tchórzliwe, usposobienie apostołów. Czy w czasie spożywanego wspólnie z Jezusem posiłku paschalnego, w którym częściowo uczestniczył, nie zauważył, że byli uzbrojeni w zaledwie dwa miecze (por. Łk 22, 38)?

Gdyby rzymscy żołnierze mieli aresztować Jezusa, dokonaliby tego oficjalnie w majestacie prawa, niekoniecznie pod osłoną nocy. Zaprowadziliby Go prosto do Piłata, a nie do pałacu arcykapłanów. Sami Żydzi trzymali się z dala od pogan, by się nie skalać ich towarzystwem i jako czyści mogli zasiąść do spożywania Paschy. Jakże zatem mieliby wysyłać rzymski oddział wespół z własnymi strażnikami do pojmania jednego człowieka? Jak mogliby przystać na wpuszczenie Rzymian na prywatny teren arcykapłana, tym bardziej, że zgromadzili się w jego pałacu najwyżsi dostojnicy żydowscy? Rzymian nie mogło być przy aresztowaniu Jezusa.

W historię życia Jezusa Rzymianie weszli na kilka zaledwie godzin: od momentu, kiedy wczesnym rankiem arcykapłani przywiedli związanego Jezusa do Piłata rezydującego podówczas w twierdzy Antonia, do chwili, kiedy setnik otworzył włócznią bok zmarłego na krzyżu Skazańca, wystawiając Mu niejako akt zgonu. Żołnierze wykonali na Kalwarii robotę katów i odeszli do swych koszar. To wszystko.

Nie mogło ich być także przy Jezusowym grobie. Bo i po co? Strzec zmarłego, żeby przypadkiem nie wyszedł na zewnątrz lub żeby nie wykradli zwłok Jego zwolennicy? Cóż to mogło obchodzić Rzymian? To problem Żydów, niechże oni sami rozstrzygną obawy we własnym gronie, skoro wierzą w podobne niedorzeczności. Kiedy arcykapłani i w tej sprawie nachodzili Piłata, domagając się zabezpieczenia grobu i wystawienia przy nim zbrojnej straży, dla namiestnika było już tego za wiele. Z irytacją oddalił natrętnych petentów: „Macie straż: idźcie, zabezpieczcie grób, jak umiecie”. Oni poszli i zabezpieczyli grób, opieczętowując kamień i stawiając straż (Mt 27, 65-66).

Ze słów Piłata wcale nie wynika, że dał on arcykapłanom swoich ludzi, raczej udzielił im tylko pozwolenia na zabezpieczenie grobu we własnym zakresie. Słowa: Macie straż należy rozumieć jako: posiadacie przecież straż świątynną, więc jej użyjcie. To nie rzymscy żołnierze, ale świątynni strażnicy podrętwieli jak umarli (Mt 28, 4) na widok anioła Pańskiego przy zmartwychwstaniu Jezusa. Przerażeni, że nie dopełnili należycie obowiązku, niezwłocznie przyszli do miasta i powiadomili arcykapłanów o wszystkim, co zaszło. Ci zebrali się ze starszymi, a po naradzie dali żołnierzom sporo pieniędzy i rzekli: „Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli go, gdyśmy spali. A gdyby to doszło do uszu namiestnika, my z nim pomówimy i wybawimy was z kłopotu” (Mt 28, 11-14).

Jeśli zgodnie prosić będą – 6 IX 2026

Jeśli zgodnie prosić będą – 6 IX 2026

23. Niedziela zwykła;
Ewangelia według św. Mateusza 18, 15-20

Pan Jezus zaprasza swoich uczniów do prawidłowego zachowania wobec brata w wierze, który zgrzeszy przeciw drugiemu bratu. Jezus zachęca, by pójść do niego i upomnieć go w cztery oczy.

Modlitwa i Służba – wrzesień 2026 (157)

Modlitwa i Służba – wrzesień 2026 (157)

Oddajemy w Wasze ręce wrześniowy numer „Modlitwy i Służby”, który w sposób szczególny zaprasza nas do odkrywania głębi Kościoła oraz piękna Bożego Serca działającego w historii i codzienności.

Aby wszyscy mieli żywność

Aby wszyscy mieli żywność

Panie stworzenia,
dałeś nam żyzną ziemię, a wraz z nią chleb powszedni,
jako znak swojej miłości i opatrzności.

Informacja dla Animatorów Apostolstwa Modlitwy

Informacja dla Animatorów Apostolstwa Modlitwy

Spotkanie formacyjne odbędzie się w dniach: od 25 do 28 września 2025 roku w Częstochowie, w Centrum Duchowości Księży Jezuitów pw. św. Ignacego Loyoli, przy ul. św. Kingi 74/84.

O wartość sportu

O wartość sportu

Panie życia,
dziękujemy Ci za dar sportu,
za tych, którzy chwalą Boga poprzez ćwiczenia fizyczne,
za przyjaźnie zawarte na boisku
i radość z gry w drużynie.

Kościół narzędziem jedności

Kościół narzędziem jedności

Sobór Watykański II – którego dokumentom poświęcamy nasze katechezy – pragnąc opisać Kościół, zadbał przede wszystkim o wyjaśnienie, skąd czerpie on swój początek. Aby to uczynić, w Konstytucji dogmatycznej Lumen gentium, zatwierdzonej 21 listopada 1964 roku, posłużył się terminem „misterium”, zaczerpniętym z Listów św. Pawła.

Polskie pieśni o Najświętszym Sercu Jezusa

Polskie pieśni o Najświętszym Sercu Jezusa

Kult Najświętszego Serca Jezusa rozwinął się w Polsce szerzej i głębiej w wieku XVII, szczególnie dzięki jezuickim teologom i kaznodziejom, którzy czuli się duchowymi spadkobiercami św. Klaudiusza de la Colombière SJ, apostoła kultu Serca Jezusowego.

Nowy Dyrektor Apostolstwa Modlitwy w Polsce

Nowy Dyrektor Apostolstwa Modlitwy w Polsce

Drodzy Członkowie i Sympatycy Papieskiej Światowej Sieci Modlitwy (Apostolstwa Modlitwy), z radością przekazujemy wiadomość, że podczas 405. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski, które obradowało w Łomży w dniach 8-10 czerwca 2026 roku, biskupi zatwierdzili o. Mariusza Balceraka SJ na stanowisko Dyrektora Krajowego Fundacji Światowej Sieci Modlitwy Papieża (Apostolstwa Modlitwy) w Polsce na pierwszą trzyletnią kadencję.

O ewangelizację w miastach

O ewangelizację w miastach

Panie Jezu, Dobry Pasterzu,
chodzisz po naszych ulicach i placach,
wchodzisz do wysokich budynków i skromnych dzielnic,

Leon XIV w Hiszpanii

Leon XIV w Hiszpanii

Od 6 do 12 czerwca 2026 roku Papież przebywał w Hiszpanii, gdzie odwiedził Madryt, Barcelonę oraz Wyspy Kanaryjskie, poświęcił wieżę na Bazylice Gaudiego, wygłosił przemowę w parlamencie.