Świętość przynosi szczęście?

01 maja, 2012
ks. Jacek Poznański SJ

Świętymi bądźcie…

Współczesny człowiek często nie potrafi odnieść do siebie słowa „świętość”. Co ono mogłoby oznaczać w moim przypadku? Czy mam czas i możliwości, by zawracać sobie głowę świętością? Dzisiejszemu człowiekowi o wiele więcej mówią takie określenia, jak: dobry człowiek, człowiek pełen poświęcenia, człowiek, na którym można zawsze polegać, człowiek życzliwy.

Raczej wolelibyśmy, by nas określano tymi terminami, aniżeli przymiotnikiem „święty”. Tym bardziej że ten ostatni ma czasami ironiczny, pejoratywny wydźwięk (np. w słowie świętoszek). Nawet używamy niekiedy stwierdzeń typu: „O, święty się znalazł”, by komuś dopiec. W najlepszym razie „świętość” wydaje się pojęciem niejasnym, oderwanym od życia, przebrzmiałym.

 

Miłość i wezwanie

Warto zatem zapytać, jak mogę wzrastać na tej drodze? Jak stawać się świętym? Czy muszę robić coś więcej niż to, co robię? Myślę, że są dwa podstawowe elementy konieczne na drodze do świętości. Są one bardzo konkretne. Po pierwsze, doświadczenie miłości Boga do siebie osobiście; po drugie, rozpoznanie i przyjęcie wezwania: powołania oraz osobistej misji.

By stawać się świętym, trzeba mieć doświadczenie tego, że jest się kochanym. Dlaczego to takie ważne? Nie da się rozeznawać powołania i nie da się wiernie go realizować bez doświadczenia miłości zarówno ze strony Boga, jak i ludzi. To miłość sprawia, że cały człowiek zaczyna żyć. Miłość otwiera na doświadczenie pełni egzystencji, uruchamia życiowe energie. A pełnia życia ujawnia się przez miłość, bo życie powstaje z miłości: najpierw Bożej, a później ludzkiej. Pełnia życia jest udziałem ludzi, którzy czują się kochani, akceptowani, przyjęci, którzy sami siebie kochają i dzielą się miłością z innymi. A całą tę miłość zakorzeniają w doświadczeniu bycia ukochanym przez Boga. To ludzie żyjący pełnią życia dzięki miłości mogą być świętymi.

Ogromnie ważne jest Boże wezwanie. Jest ono skierowane do każdego człowieka. Nie ma wezwania tylko do bycia gapiem, biernym receptorem tego, co się wokół dzieje. Chciałbym zwrócić uwagę na dwa aspekty owego wezwania. Najpierw powołanie w sensie wezwania do jakiegoś działania, zaangażowania w coś; a następnie wezwanie do osobistej misji.

Powołanie to zaproszenie do robienia czegoś szczególnego. Na przykład, do wykonywania posługi kapłańskiej, zaangażowania w taki czy inny charyzmat zakonny, do działania jako lekarz czy nauczyciel. Oczywiście, powołanie to też pewien sposób życia, ale wiąże się ściśle z określonymi zachowaniami i działaniami. Ten sposób życia i działania – wyznaczony przez kapłaństwo, wykonywanie zawodu lekarza, nauczyciela itd. – jest wspólny wielu osobom realizującym dane powołanie (kapłanom, lekarzom, nauczycielom).

 

Osobista misja

Istnieje coś takiego jak wezwanie do szczególnego dla danego człowieka sposobu bycia, do pewnej misji. O. Herbert Alphonso SJ pisze: Nie jestem dla Boga jednym z wielu w tłumie, nie jestem dla Niego numerem pewnej serii, kartką z katalogu, lecz kimś niepowtarzalnie jedynym, ponieważ Bóg zwraca się do mnie po imieniu. Misja osobista to wezwanie do szczególnego sposobu bycia, dzięki któremu w unikalny sposób mogę realizować własne powołanie rozumiane jako wezwanie do działania.

Jak to dokładnie rozumieć? Powiedzmy, mamy pięć osób. Każda z nich ma kilka poziomów powołania: powołanie do bycia mężczyzną, do bycia ojcem, do bycia lekarzem. Osobista misja każdej z nich nie jest czwartym powołaniem, lecz przenika wszystkie inne i kształtuje je w sposób bardzo osobisty. Każda z tych osób jest w jedyny i niepowtarzalny sposób mężczyzną, ojcem, lekarzem, właśnie dzięki osobistej misji.

Jak zauważa o. Alphonso, osobistą misję można w przybliżeniu wyrazić przez swego rodzaju motto życiowe: „Ja jestem z tobą”; „Miłość jest cierpliwa”; „Miłość, która przebacza”; „bezwarunkowa akceptacja”; „trwaj w Mojej miłości”; „po prostu dar”, „cały jesteś ważny”. Są to wyrażenia, które mogą wydawać się ogólne, lecz dla osoby, która nimi żyje, mają niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju znaczenie. One nadają tej osobie oblicze nie do pomylenia z innymi, owo tajemne „nowe imię”. Każdy człowiek ma daną przez Boga potrzebę, by była uszanowana jego niepowtarzalność, bo każdy jest wezwany do bycia jedynym. Kształt tej niepowtarzalności też trzeba rozeznać i podjąć.

 

Właściwa chrześcijańska świętość

Hans Urs von Balthasar pisze: Właściwa chrześcijańska świętość zaczyna się od wolnej zgody człowieka na wybranie i od wierności w realizacji zadania. Wkraczamy więc na drogę świętości, gdy czując się kochani i kochając, podejmujemy drogę rozpoznania własnego powołania i osobistej misji, gdy w całej wolności zgadzamy się na nie i wiernie staramy się je realizować. Uzdalnia nas do tego miłość. Gdy trwamy na tej drodze, wtedy skierowane do nas wezwanie staje się w nas czymś, co nas ogarnia, przełamuje w nas zamknięcia, opory, słabości oraz grzech. Przez wierne i wytrwałe realizowanie naszego powołania Bóg zdobywa w nas przewagę nad nami samymi. Zostajemy włączeni w Boże Królestwo, wchodzimy w przestrzeń świętości Boga. Stajemy się świętymi. Świętość więc to rozwinięcie tego, co jest już dane. To oznacza także rozwinięcie osoby w jej niepowtarzalnej indywidualności. Dlatego stawanie się świętym przynosi szczęście. Ma się poczucie wzrastającej pełni, spełniania się swojego życia.

Jeśli zgodnie prosić będą – 6 IX 2026

Jeśli zgodnie prosić będą – 6 IX 2026

23. Niedziela zwykła;
Ewangelia według św. Mateusza 18, 15-20

Pan Jezus zaprasza swoich uczniów do prawidłowego zachowania wobec brata w wierze, który zgrzeszy przeciw drugiemu bratu. Jezus zachęca, by pójść do niego i upomnieć go w cztery oczy.

Modlitwa i Służba – wrzesień 2026 (157)

Modlitwa i Służba – wrzesień 2026 (157)

Oddajemy w Wasze ręce wrześniowy numer „Modlitwy i Służby”, który w sposób szczególny zaprasza nas do odkrywania głębi Kościoła oraz piękna Bożego Serca działającego w historii i codzienności.

Aby wszyscy mieli żywność

Aby wszyscy mieli żywność

Panie stworzenia,
dałeś nam żyzną ziemię, a wraz z nią chleb powszedni,
jako znak swojej miłości i opatrzności.

Informacja dla Animatorów Apostolstwa Modlitwy

Informacja dla Animatorów Apostolstwa Modlitwy

Spotkanie formacyjne odbędzie się w dniach: od 25 do 28 września 2025 roku w Częstochowie, w Centrum Duchowości Księży Jezuitów pw. św. Ignacego Loyoli, przy ul. św. Kingi 74/84.

O wartość sportu

O wartość sportu

Panie życia,
dziękujemy Ci za dar sportu,
za tych, którzy chwalą Boga poprzez ćwiczenia fizyczne,
za przyjaźnie zawarte na boisku
i radość z gry w drużynie.

Kościół narzędziem jedności

Kościół narzędziem jedności

Sobór Watykański II – którego dokumentom poświęcamy nasze katechezy – pragnąc opisać Kościół, zadbał przede wszystkim o wyjaśnienie, skąd czerpie on swój początek. Aby to uczynić, w Konstytucji dogmatycznej Lumen gentium, zatwierdzonej 21 listopada 1964 roku, posłużył się terminem „misterium”, zaczerpniętym z Listów św. Pawła.

Polskie pieśni o Najświętszym Sercu Jezusa

Polskie pieśni o Najświętszym Sercu Jezusa

Kult Najświętszego Serca Jezusa rozwinął się w Polsce szerzej i głębiej w wieku XVII, szczególnie dzięki jezuickim teologom i kaznodziejom, którzy czuli się duchowymi spadkobiercami św. Klaudiusza de la Colombière SJ, apostoła kultu Serca Jezusowego.

Nowy Dyrektor Apostolstwa Modlitwy w Polsce

Nowy Dyrektor Apostolstwa Modlitwy w Polsce

Drodzy Członkowie i Sympatycy Papieskiej Światowej Sieci Modlitwy (Apostolstwa Modlitwy), z radością przekazujemy wiadomość, że podczas 405. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski, które obradowało w Łomży w dniach 8-10 czerwca 2026 roku, biskupi zatwierdzili o. Mariusza Balceraka SJ na stanowisko Dyrektora Krajowego Fundacji Światowej Sieci Modlitwy Papieża (Apostolstwa Modlitwy) w Polsce na pierwszą trzyletnią kadencję.

O ewangelizację w miastach

O ewangelizację w miastach

Panie Jezu, Dobry Pasterzu,
chodzisz po naszych ulicach i placach,
wchodzisz do wysokich budynków i skromnych dzielnic,

Leon XIV w Hiszpanii

Leon XIV w Hiszpanii

Od 6 do 12 czerwca 2026 roku Papież przebywał w Hiszpanii, gdzie odwiedził Madryt, Barcelonę oraz Wyspy Kanaryjskie, poświęcił wieżę na Bazylice Gaudiego, wygłosił przemowę w parlamencie.