Apostolstwo Modlitwy
W czynie
Rozalia wysłuchuje prośby
Chcę podziękować Najświętszemu Sercu Jezusa i Niepokalanemu Sercu Maryi za uzdrowienie mojej córki z choroby nowotworowej. Od pierwszych dni tej okrutnej choroby, gdy tylko otrzymałam nowennę, zaczęłam się gorąco modlić za wstawiennictwem S.B. Rozalii Celakówny o uzdrowienie mojego dziecka. Wraz ze mną modliły się najbliższe mi osoby. Po całorocznym leczeniu choroba ustąpiła i moja córka jest zdrowa, chociaż według opinii lekarzy jej dni były policzone. Jako wierząca matka jestem Panu Bogu bardzo wdzięczna za tę łaskę.
Zawierzyć w trudnej sytuacji
Mam na imię Ewelina, jestem mężatką. Na pielgrzymce czytałam książkę o Rozalii Celakównie. Dlatego gdy znalazłam się w trudnej sytuacji, zwróciłam się do niej o pomoc. Dziś chciałabym Bogu podziękować za łaskę, którą otrzymałam za wstawiennictwem Rozalii. Pragnę, aby moje świadectwo przyczyniło się do wyniesienia jej na ołtarze. Mocno wierzę, że to Rozalia wstawiła się za mną.
Wysłuchana modlitwa
Pragnę złożyć podziękowanie Sercu Pana Jezusa oraz Rozalii Celakównie za pomoc, jakiej doświadczył mój tata Józef podczas ciężkiej choroby. Już kilkakrotnie zwracałem się do Boga za wstawiennictwem tej Służebnicy Bożej i kilkakrotnie mój tata wracał do zdrowia, między innymi wyszedł z rozległego zawału.
Troska o ożywienie Apostolstwa Modlitwy
Drodzy Członkowie Apostolstwa Modlitwy oraz Przyjaciele Eucharystycznego Ruchu Młodych!
Polskie Karmelitanki w Usolu
Krajowy Sekretariat Apostolstwa Modlitwy nawiązał kontakt z Siostrami Karmelitankami budującymi klasztor na Syberii, w diecezji irkuckiej w Usolu. Naszą skromną ofiarą materialną – razem z grupą modlitewną, którą założył śp. jezuita ks. Jan Sieg, a obecnie prowadzi ją pan Jan – wspieramy Siostry. Są one wdzięczne za każdy gest pomocy. Ich przygoda rozpoczęła się osiem lat temu. Tak o niej piszą:
Rocznica powstania AM
W liturgiczne wspomnienie św. Franciszka Ksawerego w 1844 r. w kolegium w Vals we Francji powstało Apostolstwo Modlitwy. Inicjatorem był francuski jezuita Franciszek Gautrelet. 3 XII 2010 r., podczas nocnego czuwania w Bazylice Serca Jezusa w Krakowie, świętowaliśmy 166. rocznicę powstania tego katolickiego Stowarzyszenia wspierającego swoją modlitwą Kościół oraz papieża. W czasie Mszy Św. o godz. 23.00 polecaliśmy opiece Bożej wszystkich naszych członków AM i prosiliśmy naszego patrona św. Franciszka Ksawerego o wielką miłość i zapał apostolski dla naszych ognisk.
Krakowskie Spotkania środowe AM
Oprócz nocnych czuwań w Krakowie spotykamy się w każdą trzecią środę miesiąca o godzinie 16.30 na Mszy św. w kaplicy akademickiej. Program tych spotkań składa się z trzech części: Najpierw jest sprawowana Eucharystia z homilią; następnie adorujemy wystawionego w monstrancji Pana Jezusa; a na zakończenie odbywa się braterskie spotkanie, na którym przekazywane są wiadomości z życia kościoła lub odczytywane są listy, np. od sióstr karmelitanek z Syberii w Usolu w Rosji, którym finansowo pomagamy według naszych skromnych możliwości. Czas tych spotkań nie przekracza dwu godzin.
Nocne czuwanie przy Sercu Jezusa w Bazylice NSPJ w Krakowie
Kochani Czciciele Najświętszego Serca Jezusa! Nasz Pan, w trosce o duchowy rozwój swoich uczniów, polecił im: Czuwajcie i módlcie się! My wzięliśmy sobie do serca to polecenie. Dlatego już od dawna jesteśmy w krąg ludzi, którzy przez modlitwę pragną przyczyniać się do rozwoju Królestwa Bożego w świecie. Stowarzyszenie AM, do którego należymy nosi przecież miano Apostolstwa Modlitwy i poprzez modlitwę apostołuje w swoim środowisku.
Zachował siłę nawet podczas choroby
Jak wszyscy zanurzyłam się w modlitwie, wzruszona słowami Ojca Świętego, głęboko odczuwałam obecność wielkiego Papieża Polaka. I jestem szczęśliwa, że mogłam Mu oddać hołd. To był silny człowiek, a siłę zachował nawet podczas choroby! Nie bał się wołać o sprawiedliwość na świecie.
Zdumieni lekarze powtarzali, że to cud
Paweł lat 32, 16 marca 2005 r. przebywając w Londynie, uległ wypadkowi. Jego stan był beznadziejny. Wezwano mnie do szpitala. Zostawiłam w Polsce trójkę małych dzieci i za pożyczone pieniądze pojechałam do Londynu trwać przy umierającym mężu. Lekarze oznajmili, że życie Pawła wisi na włosku i że nie nadaje się on do transportu. Twierdzili, że jeśli przeżyje, nigdy nie będzie chodził. Paweł się załamał.
Daj mi jeszcze jedną szansę
Kochany Ojcze Święty, żałuję, że nie mogłam ucałować Twoich świętych dłoni i tego, że nie spotkałam się z Tobą raz jeszcze. Kiedy widziałam Cię, dzięki mediom, z moich oczu płynęły łzy. Nie potrafię tego opisać. Wiem jednak, że miałeś dar, który siłą dobra i świętości przenikał wszystkich, którzy Cię widzieli lub słyszeli. Twoje odejście uświadomiło mi wiele prawd. Zawsze powtarzałeś, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Wierzę w to coraz mocniej.
Będąc w niebie, wie jak bardzo mi pomógł
Jestem studentką czwartego roku Akademii Ekonomicznej w Krakowie. W czerwcu 2004 r. badania węzłów chłonnych wykazały ziarnicę złośliwą. Moi rodzice napisali list do Jana Pawła II z prośbą o modlitwę w mojej intencji. Już we wrześniu otrzymaliśmy odpowiedź od ks. arcybiskupa Dziwisza, że Ojciec Święty modli się za mnie, odprawi Mszę Świętą, poleca mnie opiece Matce Najświętszej Uzdrowienia Chorych. Do listu został dołączony różaniec.