Aktualności

Apostolstwa Modlitwy

Zdumieni lekarze powtarzali, że to cud

Zdumieni lekarze powtarzali, że to cud

Paweł lat 32, 16 marca 2005 r. przebywając w Londynie, uległ wypadkowi. Jego stan był beznadziejny. Wezwano mnie do szpitala. Zostawiłam w Polsce trójkę małych dzieci i za pożyczone pieniądze pojechałam do Londynu trwać przy umierającym mężu. Lekarze oznajmili, że życie Pawła wisi na włosku i że nie nadaje się on do transportu. Twierdzili, że jeśli przeżyje, nigdy nie będzie chodził. Paweł się załamał.

Daj mi jeszcze jedną szansę

Daj mi jeszcze jedną szansę

Kochany Ojcze Święty, żałuję, że nie mogłam ucałować Twoich świętych dłoni i tego, że nie spotkałam się z Tobą raz jeszcze. Kiedy widziałam Cię, dzięki mediom, z moich oczu płynęły łzy. Nie potrafię tego opisać. Wiem jednak, że miałeś dar, który siłą dobra i świętości przenikał wszystkich, którzy Cię widzieli lub słyszeli. Twoje odejście uświadomiło mi wiele prawd. Zawsze powtarzałeś, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Wierzę w to coraz mocniej.

Będąc w niebie, wie jak bardzo mi pomógł

Będąc w niebie, wie jak bardzo mi pomógł

Jestem studentką czwartego roku Akademii Ekonomicznej w Krakowie. W czerwcu 2004 r. badania węzłów chłonnych wykazały ziarnicę złośliwą. Moi rodzice napisali list do Jana Pawła II z prośbą o modlitwę w mojej intencji. Już we wrześniu otrzymaliśmy odpowiedź od ks. arcybiskupa Dziwisza, że Ojciec Święty modli się za mnie, odprawi Mszę Świętą, poleca mnie opiece Matce Najświętszej Uzdrowienia Chorych. Do listu został dołączony różaniec.

Skupienie AM w Czechowicach-Dziedzicach  w Parafii św. Andrzeja Boboli

Skupienie AM w Czechowicach-Dziedzicach w Parafii św. Andrzeja Boboli

W dniach od 30.04 – 02.05 2010 r. w naszym ognisku Apostolstwa Modlitwy odbyły się dni skupienia prowadzone przez ojca Dyrektora z Krajowego Sekretariatu AM w Krakowie ks. Stanisława Gronia SJ. My, jako wspólnota AM, wyrażamy gorące podziękowanie ojcu Stanisławowi, że zechciał gościć w naszej Parafii na zaproszenie ks. proboszcza Wojciecha Koszyka SJ.