6. Niedziela zwykła
Ewangelia: Mk 1, 40-45
Biblijni trędowaci niekoniecznie byli chorzy na trąd we współczesnym znaczeniu. Prawdopodobnie tym określeniem obejmowano różne schorzenia skóry, które nieraz ustępowały. Człowiek uznany przez kapłana za trędowatego musiał opuścić wspólnotę. Od tej chwili był traktowany jako człowiek nieczysty, z którym nie wolno się było zadawać. „Trędowaci” zatem musieli trzymać się z dala od „normalnych”, czyli zdrowych ludzi. To właśnie wykluczenie, izolacja były nieraz czymś znacznie gorszym niż sama choroba.








