Dzięki powstałemu kilka lat temu filmowi Cristiada mogliśmy lepiej poznać kontekst historyczny prześladowań Kościoła w Meksyku w latach 20. XX wieku. Katolicy zaczęli stawiać czynny opór w reakcji na niesprawiedliwe zakazy prezydenta-socjalisty Plutarco Eliasa Callesa, które drastycznie ograniczały działalność Kościoła. „Meksykański Neron”, jak go nazywano, nakazał w 1924 r. pozamykać katolickie szkoły i szpitale, zakazał też publicznych nabożeństw, księża zaś nie mieli prawa chodzić w sutannach.








