Aktualności

Apostolstwa Modlitwy

Mycha

Mycha

Światła ulicznych latarni i neonów ślizgają się po mokrym asfalcie i po brukowanej kostką jezdni. Ani grama śniegu. Mijamy tabliczkę „Postój dorożek konnych”, tuż obok tonie w mroku świątynia. Wchodzimy do środka i tak, jak instruowała Mycha, zajmujemy miejsce blisko ołtarza. Mateusz rozgląda się zaciekawiony. – Mamo, chodźcie, proszę. Co stoi na przeszkodzie? – zachęcała kilka dni temu.

Konkurs

Konkurs

Rozległ się dzwonek i po chwili budynek szkoły hałaśliwie, nawzajem się potrącając, opuścili uczniowie porannej zmiany. Każdy chciał czym prędzej dotrzeć do domu. Na piękne, mieniące się jesiennymi kolorami liście pobliskich drzew, uwagę zwracali jedynie nieliczni.

Hirek z zazdrością spoglądał na nowe buty Darka, kiedy czekając na jego mamę, rozmawiali o tym, co było w szkole. Wreszcie nadjechała. Elegancka kobieta w eleganckim samochodzie – ojciec kolegi pracował za granicą – zawsze nieco onieśmielała Hieronima.

Imieniny Świętej

Imieniny Świętej

Na lekcji religii Jasiu wydawał się czymś podekscytowany tak, że musiał się podzielić tą wiadomością z nauczycielką.

Językowe niechlujstwo

Językowe niechlujstwo

Wystarczyły dwa tygodnie na obozie, aby Julek zaczął przeklinać, a w jego sposobie wysławiania zagościły niepoprawna wymowa oraz językowe niechlujstwo. Brzydkie wyrazy były nie do uniknięcia, lecz rodzice potrafili sobie z nimi radzić.

Nowalijki

Nowalijki

Tramwaj stał na światłach. Irek obserwował, jak rozklejają znów nową reklamę – zachęcano do kupna marketowych malin po 3,99. W sierpniowy poniedziałek ulice nieco opustoszały, ale po drugiej stronie ronda, zebrała się już spora grupa pasażerów i chłopiec wiedział, iż za chwilę będzie trzeba ustąpić miejsca starszej osobie.

Wspólna sprawa

Wspólna sprawa

Z nieba słychać było ryk silnika odrzutowego, jego odgłos zanosiło aż tu, na ziemię, do wsi i Matylda pomyślała, że wkrótce takimi samolotami przybędą na Światowe Dni Młodzieży pierwsi pielgrzymi.

Śladami Matki Bożej

Śladami Matki Bożej

Przez okno do pokoju zaglądał księżyc. Marzenka siedziała przy biurku, wertując z niedowierzaniem książkę, którą tato kupił mamie z okazji imienin.

Ptak w godle

Ptak w godle

Kiedy byli tu ostatnim razem, podczas ferii, w lesie panowała niemal zupełna cisza; tylko dzięcioły pracowicie stukały dziobkami o korę drzew. Teraz przyroda powoli budziła się do życia.

Ferie

Ferie

Ktoś zatupał na schodach, drzwi się otworzyły i do przedpokoju wwiało zimne powietrze oraz odrobinę płatków śniegu. Andrzej wrócił ze szkoły znowu z niestarannie zawiązanym szalikiem.