Aktualności

Apostolstwa Modlitwy

Twoją jesteśmy własnością

Twoją jesteśmy własnością

Nie brak dziś ludzi przekonanych, że radykalne ofiarowanie się Bogu jest ryzykowne. Sądzą oni, że trzeba być ostrożnym w zawierzeniu siebie Stwórcy, by nie pozbawił ich radości życia. Nic bardziej fałszywego!

Rozum ludzki i poznanie Boga

Rozum ludzki i poznanie Boga

Człowiek na obraz Boży jest stworzony i na Boże podobieństwo, mimo to jednak może zapomnieć o swojej „wewnętrznej i życiodajnej łączności z Bogiem”1, może jej „nie dostrzegać, a nawet wprost ją odrzucać”2. Dlatego dzisiaj zajmiemy się tymi ludźmi, którzy – bardzo często bez własnej winy – nie dostrzegają tego, że są wewnętrznie związani z Panem Bogiem i że tylko On jest jedynym i ostatecznym źródłem nawet ich fizycznego życia. Na polecenie naszego Katechizmu zapytamy, czy poza szczególnym objawieniem Bożym istnieje jakiś sposób na poznanie – bodaj niedoskonałe – Pana Boga. Odpowiedź na to pytanie przyda się także nam samym, bo chociaż od chwili chrztu świętego jesteśmy obdarzeni łaską wiary nadprzyrodzonej, to jednak trzeba nam co jakiś czas przynajmniej odbudowywać i poprawiać dobre samopoczucie ludzkiego rozumu, który wobec coraz to ciekawszych nowoczesnych wynalazków czuje się z każdym dniem, jeżeli nie z każdą chwilą, coraz to bardziej upokorzony.

Na świecie, lecz nie ze świata

Na świecie, lecz nie ze świata

Chciałbym was zachęcić do porzucenia wszystkiego, ale nie śmiem. Jeśli przeto nie możecie opuścić wszystkich spraw tego świata, zatrzymajcie je tak, aby one was na świecie nie zatrzymywały, abyście dobra ziemskie posiadali, a nie byli przez nie posiadani; aby wszystko, co wasze, poddane było duchowi, nie zaś, by on, skrępowany miłością do świata, stał się podległych sobie spraw zupełnym niewolnikiem.

Czym jest modlitwa?

Czym jest modlitwa?

Czy mogę się zawsze modlić? Można do tych słów Chrystusa ustosunkować się jako do żądania, które nie sposób zrealizować.
Ale można próbować, a wówczas się okazuje, że przecież wszystko jest modlitwą – wszystko może nią być.

Męczennik  za wiarę i wolną Polskę

Męczennik za wiarę i wolną Polskę

Męczeństwo, to wspaniały znak świętości Kościoła: wierność wobec świętego prawa Bożego, poświadczona śmiercią, jest uroczystym przepowiadaniem i posługą misyjną, posuniętą usque ad sangiunem (aż do przelania krwi – przyp. red.), aby blask prawdy moralnej nie został przyćmiony w obyczajach i w mentalności poszczególnych ludzi i całego społeczeństwa.

Miłość ponad wszystko

Miłość ponad wszystko

Na początku naszego pierwszego spotkania katechetycznego mówiłem o zdjęciu dłoni dziewczynki z Biesłanu w Północnej Osetii. W niedzielę 19 września 2004 roku to samo L’Osservatore Romano opublikowało zdjęcie samej dziewczynki, i to w takim ujęciu, że trzyma ona w...

Co to jest katechizm?

Co to jest katechizm?

Po tragicznych wydarzeniach w Biesłanie w Północnej Osetii w 2004 roku watykański dziennik L’Osservatore Romano zamieścił na pierwszej stronie zdjęcie dłoni dziewczynki, którą martwą znaleziono w gruzach szkoły. Właściwie to nic takiego. Martwa dłoń dziecięca, dość szeroko rozwarta, lekko poraniona, zwłaszcza palce, obsypana prochem gruzu albo piaskiem. Na środku dłoni jednak znajduje się zdjęty z szyi krzyżyk z łańcuszkiem, tylko że łańcuszek jest owinięty wokół dolnej części palców zmarłej.

Mozaika jako dekoracja artystyczna bazyliki

Mozaika jako dekoracja artystyczna bazyliki

Mozaika – starożytna sztuka dekoracyjna – była stosowana już w katakumbach, mimo że nie sprzyjały temu warunki, jakie panowały w ciemnych kaplicach cmentarnych czy w podziemnych korytarzach. Po zaprzestaniu prześladowań Kościoła (w roku 313) architektura sakralna zaczęła się rozwijać i mozaikę zaczęto stosować do dekoracji wczesnochrześcijańskich bazylik.

Błogosławiony opiekun Malgaszów i nas

Błogosławiony opiekun Malgaszów i nas

Dnia 2 października 1912 roku na Madagaskarze, w miejscowości Marana zmarł ojciec Jan Beyzym SJ. Była środa, a na zegarze wybiła godzina 615; w liturgii obchodzono w tym dniu wspomnienie świętych Aniołów Stróżów. Gorliwy misjonarz oddał ducha w czasie, gdy zwykle odprawiał w kaplicy Mszę świętą dla swych podopiecznych w Maranie. Tego pamiętnego dnia w schronisku dla trędowatych sprawowano ją nieco później.

O sobie samym dla potomności i dla Czytelników PSJ

O sobie samym dla potomności i dla Czytelników PSJ

Urodziłem się w zamierzchłych czasach – 12 marca 1934 roku – w niecce sandomiersko-kolbuszowskiej, w uroczej wiosce galicyjskiej o pięknej nazwie Trzeboś, która ma własną rzekę – Trzebośnię albo Trzebośnicę – bieg swój rozpoczynającą na granicy między Trzebosią a Zalesiem. a wpływającą prosto do Sanu. Moja rodzinna wioska ma od roku 1773 własny kościół parafialny pod wezwaniem Bożej Opatrzności, własnego księdza proboszcza, a kiedy byłem wesołym dziecięciem, miała nawet własnego wójta. Ta wioska ma dwie cechy znamienne.